| Inwestycja w siebie (1) |
|
Mam 45 lat i jestem życiowo spełnioną osobą. Mam wspaniałego męża i kochane dzieci, które już opuściły rodzinny dom i zaczęły swoje własne życie. Od czasu kiedy zostaliśmy z mężem sami, mamy więcej wolnego czasu i postanowiliśmy spełniać po kolei wszystkie nasze marzenia z młodości. Byliśmy już na wycieczce w Indiach, spędziliśmy też weekend w SPA. Ponadto mąż kupił sobie firmowe wędki i namiętnie wędkuje w wolnych chwilach. Realizacja tych projektów nie była tania, ale zazwyczaj wystarczało nam na wszystko pieniędzy. Ostatnio jednak nasze marzenia są coraz śmielsze, a co za tym idzie coraz droższe. Niedawno zamarzyłam sobie zrobić kurs spadochronowy. Jak wiadomo taka przyjemność nie jest tania. Co prawda oboje z mężem nadal aktywnie pracujemy zawodowo, ale nasze zarobki nie są aż tak wysokie, żeby bez mrugnięcia okiem wyłożyć kwotę kilku tysięcy złotych na zachciankę. Pomyślałam, że trzeba będzie skorzystać z jakiejś pożyczki. Jako osoba nowoczesna, pożyczki zaczęłam szukać w Internecie. Kredyty bankowe mnie nie interesują. Trafiłam na wiele stron, gdzie zachwalane były różne formy pożyczania pieniędzy, większość z nich do mnie nie przemówiła. Już dość w życiu się nasłuchałam od znajomych o instytucjach pożyczkowych, które najpierw udzielą pożyczki zdesperowanej osobie, a kiedy przychodzi do zapłacenia, to odsetki są tak duże, że przewyższą kwotę pożyczki. To nie dla mnie, dlatego zainteresowałam się serwisem smava.pl. Na ich stronie przeczytałam, że u nich to ja sama ustalę, jakie odsetki chcę płacić, wybiorę też kwotę pożyczki i ilość rat. W działaniu jest to podobne do serwisów aukcyjnych, bo na moją ofertę będą odpowiadać prywatni inwestorzy. Pomyślałam więc, że warto spróbować. Nic nie mam do stracenia. |